Po co w ogóle lubrykant
Naturalne nawilżenie zmienia się w zależności od cyklu, stresu, leków, zmęczenia czy okresu życia. To zwyczajna sprawa i nie jest powodem do wstydu. Lubrykant pomaga uniknąć podrażnień, zwiększa komfort i sprawia, że doświadczenie jest przyjemniejsze zarówno solo, jak i we dwoje.
Przydaje się też przy używaniu zabawek, szczególnie tych o większych rozmiarach lub z wypustkami. Dobrze dobrany preparat chroni delikatną skórę i śluzówkę przed otarciami, więc warto mieć go w zasięgu ręki, zamiast improwizować.
Baza wodna, silikonowa i olejowa
Lubrykanty na bazie wody są najbardziej uniwersalne. Łatwo je zmyć, nie plamią pościeli i zazwyczaj są bezpieczne dla większości materiałów. Wadą bywa to, że wysychają szybciej i trzeba je dodawać. Szczegóły znajdziesz w osobnym opisie lubrykantów na bazie wody.
Formuły silikonowe są gęstsze i trwalsze, dobrze sprawdzają się w wodzie, ale nie powinny stykać się z silikonowymi zabawkami, bo mogą uszkodzić powierzchnię. Preparaty olejowe nawilżają długo, lecz mogą niszczyć lateks i trudniej się je zmywa, dlatego wymagają ostrożności. Zawsze sprawdź, z jakimi materiałami producent dopuszcza kontakt.
Przy wyborze pierwszego produktu warto trzymać się prostoty. Preparat bezzapachowy, o krótkim składzie, w małej butelce wystarczy, by sprawdzić, jak reaguje skóra i czy konsystencja Ci odpowiada. Dopiero potem przechodź do wersji z dodatkami, takimi jak efekt ciepła lub chłodu, i rób to ostrożnie, bo wrażliwość bywa różna.
Zapamiętaj też, że ilość nie jest przeszkodą. Zbyt mała porcja szybko traci działanie i zwiększa tarcie, a nieco większa daje spokój i komfort przez dłuższy czas.
Skład, czyli na co spojrzeć na etykiecie
Dobry lubrykant ma krótki, czytelny skład. Zwróć uwagę na substancje zapachowe, barwniki i środki rozgrzewające lub chłodzące, bo u osób wrażliwych częściej wywołują podrażnienia. Cukry i glicerynę lepiej omijać, jeśli masz skłonność do infekcji intymnych, bo mogą sprzyjać rozwojowi drożdżaków.
Istotne jest też pH, zbliżone do środowiska intymnego, oraz osmolalność. W razie wątpliwości lub dolegliwości skonsultuj wybór z ginekologiem albo farmaceutą, bo ten tekst nie zastępuje porady lekarskiej.
Na koniec zajrzyj do instrukcji producenta i zapamiętaj zalecenia dotyczące zgodności materiałów. To najpewniejsza wskazówka, bo tylko wytwórca zna dokładny skład swojego produktu i wie, jak zachowuje się on w kontakcie z lateksem czy silikonem.
Lubrykant a prezerwatywy i zabawki
Preparaty wodne i silikonowe zasadniczo można stosować z prezerwatywami lateksowymi, natomiast olejów należy unikać, bo osłabiają lateks. Przy zabawkach z silikonu wybieraj formułę wodną. Przy zabawkach ze szkła, metalu lub ABS możliwości jest więcej, ale zasada ostrożności pozostaje ta sama.
Informację o zgodności producent podaje zwykle w opisie. Jeśli jej nie ma, bezpieczniej wybrać inną ofertę. Do zabaw z przedmiotami przeczytaj też opisy gadżetów erotycznych.
Ilość, opakowanie i przechowywanie
Początkujący zwykle wybierają mniejsze buteleczki, żeby sprawdzić, czy preparat im odpowiada. Pompka dozuje wygodniej niż otwór u góry, a opakowania w saszetkach są dobre w podróży. Przechowuj lubrykant w chłodnym, ciemnym miejscu, zamknięty szczelnie, i zwróć uwagę na datę przydatności po otwarciu.
Nie mieszaj różnych baz w jednym użyciu. Jeśli zmieniasz formułę, zmyj poprzednią. Przy pierwszym użyciu rozsmaruj odrobinę na przedramieniu i odczekaj kilkanaście minut, aby sprawdzić reakcję skóry.
Jak Dobieracz pomaga w wyborze
Dobieracz zadaje kilka pytań: do czego lubrykant ma służyć, z jakimi materiałami będzie stykać się najczęściej, czy zależy Ci na wersji bezzapachowej. Na tej podstawie zawęża oferty sklepów, bez zakładania konta. Kliknięcie w produkt przenosi do sklepu partnera, który wysyła paczkę dyskretnie.
Jeśli chcesz zacząć od najbezpieczniejszego wyboru, przejdź dalej do strony o lubrykantach na bazie wody.